Reklama:
Reklama:
Reklama:
Reklama:

Popularne na forum

📢 Drodzy Pacjenci i Bliscy! Jestem studentką pielęgniarstwa i przygotowuję pracę magisterską na temat telemedycyny w monitorowaniu i edukacji pacjentów z chorobą nowotworową jelita grubego. Aby móc lepiej zrozumieć potrzeby chorych i ich rodzin, przygotowałam krótką, anonimową ankietę. Jej wypełnienie zajmie tylko kilka minut ⏳, a każda odpowiedź jest dla mnie niezwykle cenna. 💙 Wasze doświadczenia i opinie mogą realnie przyczynić się do poprawy jakości opieki oraz rozwoju nowych form wsparcia dla pacjentów onkologicznych. 👉 Link do ankiety: https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSdsvhh82GWR-WeuFnXEKopcJWmnJuPYX1HTCfqdVc9PV4VdjQ/viewform Serdecznie dziękuję za pomoc i poświęcony czas! 🙏
1 komentarz
ostatni 6 miesięcy temu  
/ gość
Hej, moj tata (56 lat) miesiąc temu trafił na sor ze strasznym bólem brzucha, okazało się, że doszło do perforacji jelita cienkiego i pokarmowego. Natychmiast przeprowadzono u niego operacje, gdy wyszedł ze szpitala po około tygodnia trafił na sor z powodu wysokiej gorączki i strasznego bólu pleców, wcześniej przed tą operacją nie miał z nimi problemów. Po zbadaniu wyciętego kawałka jelita okazało się, że są w nim komórki nowotworowe złośliwe. Aktualnie tata jest w szpitalu chorób płuc. Tomograf pokazał że ma dziure w płucu i dlatego go tam skierowano. Po około 2 dniach dowiedzieliśmy się, że jest to dziura wypełniona płynem nieznanego pochodzenia. Czekamy na wyniki czy to rak płuc. Lekarze w tym momencie całkowicie bagatelizują, stan jego jelit. Nie wiem co robić, wydaje nam się, że ten ból nie jest przez płuca, a własnie przez jelito cienkie. Czy ktos tu doświadczył czegos podobnego. Gubię się już. Czy ktoś zna dobrego onkologa w Warszawie, ktory najlepiej pracuje na NFZ? Nie wiem jak działac z tym jelitem, podobno wycieli mu ten kawałek z rakiem ale prawdopodnie powinnismy go leczyc dalej, tylko jak?
1 komentarz
ostatni 3 dni temu  
/ gość
Kilka miesięcy temu wyczułam twardy węzeł chłonny (chyba głęboki szyi), ale zbagatelizowałam sprawę, bo miałam wcześniej infekcję gardła i przypisałam to powiększenie właśnie temu, ale ostatnio wyczułam go ponownie - mam wrażenie, że jest duży około 2,5cm. Twardy, ale przesuwalny. Morfologia, poza niskim żelazem które mam od jakichś 12 lat (miesiączki) w normie. Ob, crp, ldh oraz mocz również. Czy to może być coś innego czy szykować się na najgorsze? :( USG za kilka dni…
1 komentarz
ostatni 7 miesięcy temu  
/ gość
Reklama:
Reklama: