Zaloguj
Reklama

Diagnostyka szpiczaka plazmocytowego coraz skuteczniejsza

Informacja prasowa

Autor/autorzy opracowania:

Kategorie ICD:


Diagnostyka szpiczaka plazmocytowego coraz skuteczniejsza
Fot. panthermedia
(0)

Poprawia się efektywność wczesnej diagnostyki szpiczaka, głównie dzięki nowym metodom wykrywania choroby i rosnącej świadomości lekarzy rodzinnych. Polscy pacjenci wciąż pozbawieni są jednak dostępu do innowacyjnych leków na nawrotową postać szpiczaka plazmocytowego. Dla blisko 200 osób jest to obecnie terapia ostatniej szansy. W trudnej sytuacji znajdują się również chorzy po przeszczepie komórek krwiotwórczych, dla których brakuje nowoczesnych leków podtrzymujących leczenie.

Reklama

Czym jest szpiczak plazmocytowy?

Nowotwory hematologiczne stają się coraz powszechniejsze – według szacunków rocznie zapada na nie ok. 10 tys. osób, czyli 2-krotnie więcej niż ćwierć wieku temu. Do najczęściej występujących tego rodzaju schorzeń należy przewlekła białaczka limfocytowa oraz szpiczak plazmocytowy, który co roku diagnozowany jest u blisko 1,5 tys. osób. Obecnie całkowita liczba chorych wynosi ok. 9 tys. Szpiczak plazmocytowy jest chorobą nieuleczalną, może jednak osiągnąć status schorzenia przewlekłego, o ile leczenie zostanie wdrożone na wczesnym etapie rozwoju nowotworu.

– Diagnozowalność znacznie się poprawiła, bo jeszcze 15 lat temu było około 1,1 tys. osób diagnozowanych, dzisiaj jest około 1,5 tys. rocznie. To jest znaczący postęp – mówi Roman Sadżuga, prezes Polskiego Stowarzyszenia Pomocy Chorym na Szpiczaka.

Szpiczak plazmocytowy jest nowotworem trudnym do wykrycia, głównie ze względu na nieswoiste objawy, takie jak osłabienie, zmęczenie, nawracające infekcje i bóle kości. Symptomy te łatwo pomylić z innymi schorzeniami, m.in. zwykłym przeziębieniem. Szpiczak powoduje liczne zmiany w funkcjonowaniu układu immunologicznego, kostnego i nerwowego pacjenta, wpływa także na pracę nerek. Pacjenci często szukają więc pomocy u lekarzy różnych specjalności, w tym ortopedów i neurologów, zanim usłyszą prawidłową diagnozę. Stąd tak duża rola lekarzy rodzinnych w procesie diagnostycznym.

– Podstawowe objawy szpiczaka są bardzo widoczne, ale niestety rzadko to dociera do szybkiej świadomości lekarza, który ma 1. kontakt z pacjentem. Diagnozowalność poprawiła się znacząco, bo pojawiły się nowe metody diagnozy szczegółowej i leczenia pierwszych objawów, ale i świadomość lekarzy też wzrosła – mówi Roman Sadżuga.

W jaki sposób leczyć schorzenie?

Zmiany następują również w zakresie leczenia Polaków chorych na szpiczaka plazmocytowego, dotyczą jednak tylko części pacjentów. Jest to nowotwór o tendencji nawrotowej, jednak tylko pacjenci w 1. i 2. linii leczenia mają zapewniony dostęp do nowoczesnych terapii. W przypadku pozostałych chorych poziom leczenia zupełnie odbiega od europejskich standardów. Brakuje przede wszystkim leków, mimo że na świecie w ciągu kilku ostatnich lat zarejestrowanych zostało 6 innowacyjnych cząsteczek do leczenia nawrotowej postaci szpiczaka.

– Obecnie w refundacji mamy wyłącznie lenalidomid, w obrębie programu lekowego pozostaje bortezomib, o ile nie był stosowany w 1. linii leczenia, i bendamustyna, więc w tej chwili są 3 leki, które możemy łączyć ze sobą, ze starszymi lekami cytostatycznymi, po to, żeby pomóc tym chorym – mówi dr Adam Walter-Croneck, adiunkt z Katedry i Kliniki Hematoonkologii i Transplantologii Szpiku w Lublinie, sekretarz Polskiej Grupy Szpiczakowej.

Innowacyjne leki najczęściej stosowane w skojarzeniu są w stanie nawet 2-krotnie przedłużyć życie chorych z nawrotową postacią szpiczaka plazmocytowego. W przeciwieństwie do tradycyjnych terapii cechują się one zdecydowanie mniejszą toksycznością, nie wyniszczają organizmu pacjenta i dają mu możliwość niemal normalnego funkcjonowania. Najczęściej mają one formę doustną, mogą być więc przyjmowane przez chorego w warunkach domowych, bez konieczności hospitalizacji.

– Nowe terapie umożliwiają nam życie w godziwych warunkach. Są to terapie o tyle nieinwazyjne, że leki możemy przyjmować w formie tabletki w domu, co jest najważniejsze dla pacjenta, dla jego poczucia psychicznego, komfortu, że jest wśród swoich bliskich, a nie w klinice na łóżku szpitalnym – mówi Ewa Haraburda, wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Pomocy Chorym na Szpiczaka.

Trudna sytuacja chorych w Polsce

W Polsce od 2013 roku nie zrefundowano żadnego nowego leku przeznaczonego do walki z nawrotowym szpiczakiem plazmocytowym. Do powszechnie stosowanych na świecie terapii polscy pacjenci mają dostęp jedynie poprzez badania kliniczne oraz dzięki darowiznom firm farmaceutycznych. Środowiska pacjenckie i lekarskie apelują o objęcie refundacją przynajmniej 3 z 6 dostępnych na świecie cząsteczek, zwłaszcza pomalidomidu. Wobec braku dostępu do nowoczesnych terapii lekarze zmuszeni są stosować kombinacje starszych leków cytostatycznych pozwalających na pewien czas kontrolować rozwój choroby.

fot. panthermedia

– Możliwe jest również po uzyskaniu kontroli nad chorobą podejście po raz kolejny do autotransplantacji szpiku. Tzw. ratunkowe, trzecie, czwarte, nawet niekiedy piąte autologiczne przeszczepienie jest możliwe i może wchodzić w rachubę zależnie od indywidualnego stanu pacjenta – mówi dr Adam Walter-Croneck.

Pacjenci poddawani leczeniu podtrzymującemu po przeszczepie komórek krwiotwórczych również znajdują się w dość trudnej sytuacji. Standardem jest w tym przypadku stosowanie lenalidomidu, co znacznie wydłuża zarówno czas wolny od progresji choroby, jak i czas całkowitego przeżycia. W Polsce lek ten jednak w tym wskazaniu nie jest refundowany.

– Pozostaje nam talidomid, który można zastosować, o ile nie ma przeciwwskazań przede wszystkim neurologicznych. Jest potencjalnie możliwość zastosowania bortezomibu w leczeniu podtrzymującym, ale też przy założeniu, że nie ma przeciwwskazań neurologicznych i praktycznie to już jest wszystko – mówi dr Adam Walter-Croneck.

Podniesieniu świadomości polskich pacjentów w zakresie diagnostyki i leczenia szpiczaka plazmocytowego służą liczne spotkania edukacyjne organizowane m.in. przez Polskie Stowarzyszenie Pomocy Chorym na Szpiczaka. Organizacja ta zrzesza obecnie ponad 320 członków i współpracuje ze wszystkimi ośrodkami onkologicznymi w Polsce. Stowarzyszenie zajmuje się edukacją w zakresie standardów leczenia w Polsce i na świecie, nowoczesnych leków i terapii chirurgicznych, a także codziennego życia z chorobą.

Reklama
(0)
Komentarze