Zaloguj
Reklama

Rak płuc - dlaczego wciąż zabija tylu z nas?

Rak płuc - dlaczego wciąż zabija tylu z nas?
Fot. pantherstock
(0)

Uznawany za jeden z najgroźniejszych nowotworów: rak płuc. Schorzenie to budzi lęk nie bez powodu – każdego roku z jego powodu umierają tysiące polskich pacjentów. Dlaczego tak jest? Medycyna posiada przecież skuteczne zarówno metody diagnozowania raka płuc, jak i sposoby leczenia tej choroby. Przyczyn takiej sytuacji jest co najmniej kilka: może nią być chociażby bagatelizowanie przez chorych ich objawów i unikanie wizyt u lekarza, jak i niedostateczna wiedza o raku płuc – bo choroba ta wcale nie występuje wyłącznie u palaczy...

Reklama

O nowotworach płuc coraz więcej wiedzą zarówno lekarze, jak i sami pacjenci. Znane są różne typy raka płuc, doskonale wiadome jest, że chorobom tym sprzyja palenie papierosów. Mimo tego nowotwory płuc wciąż i wciąż, każdego roku, zabijają znaczną liczbę polskich pacjentów. Z rakiem płuc można przecież wygrać – medycyna oferuje chemioterapię, zabiegi chirurgiczne czy radioterapię – dlaczego więc choroba ta wciąż doprowadza do tak wielu zgonów?

Rak płuca: statystyki wręcz przerażają

Nowotwory płuc wciąż przodują w statystykach dotyczących schorzeń onkologicznych polskich pacjentów. Według Krajowego Rejestru Nowotworów w 2013 roku na raka płuc zachorowało prawie 22 tysiące Polaków, z czego około 15 tysięcy zachorowań wystąpiło u mężczyzn, a prawie 7 tysięcy chorych stanowiły kobiety. W przypadku częstości zachorowań na nowotwory, rak płuc stanowi najczęstszy nowotwór u mężczyzn, u kobiet guzy płuc są drugie co do częstości – u pacjentek częściej bowiem pojawiają się guzy piersi.

Znaczne są nie tylko ilości zachorowań na raka płuc, ale i – niestety – ilości zgonów spowodowanych tym nowotworem. W 2013 roku z powodu guza płuc zmarło prawie 23 tysiące polskich pacjentów.

Niepokojące są również statystyki dotyczące 5-letnich przeżyć u pacjentów z nowotworami płuc. W przypadku mężczyzn po 5 latach od zachorowania przeżywa około 12% z nich, u kobiet z kolei odsetek ten sięga prawie 17%. Nie ma tutaj czego ukrywać – odsetki te są po prostu niskie. Dlaczego jest aż tak źle? Przyczyną takiego stanu rzeczy może być chociażby to, że rak płuc często jest zbyt późno rozpoznawany...

Nowotwory płuc: dlaczego nierzadko są one późno rozpoznawane?

Zasadniczo odpowiedzią na to pytanie jest to, że rak płuc – szczególnie we wczesnych stadiach zaawansowania – daje dość niecharakterystyczne objawy. Najczęstszym objawem nowotworu płuc jest kaszel. Dolegliwość ta raczej nie jest czymś obcym dla osób palących papierosy – z tego względu mogą one nie zwrócić większej uwagi na to, że doszło u nich np. do zwiększenia intensywności kaszlu. Dlatego właśnie powinno się wciąż zwracać uwagę pacjentów na to, że pojawienie się czy nasilenie kaszlu powinno skłonić do odwiedzenia lekarza. Taka konieczność występuje szczególnie wtedy, kiedy kaszel utrzymuje się przez dłuższy czas, to jest przez 2-3 tygodnie.


fot. panthermedia

Drugim co do częstości objawem raka płuc jest duszność. Ciężko jest jednoznacznie powiedzieć, czym tak naprawdę duszność jest, ponieważ – według medycznych definicji – jest to stan, w którym dochodzi do subiektywnego poczucia braku powietrza czy trudności z wzięciem oddechu. Każdy pacjent może więc odczuwać duszność nieco inaczej. Podobnie jak kaszel, również i duszność nierzadko stanowi bolączkę palaczy, przez co właśnie problem ten może być przez nich bagatelizowany. Nagłe pojawienie się duszności czy też wzrastanie jej nasilenia również powinno skierować pacjenta do gabinetu lekarskiego. Może do tego bowiem dochodzić wtedy, kiedy rozrastający się guz zamyka światło części dróg oddechowych czy też w sytuacji, gdy przez nowotwór pojawia się płyn w jamie opłucnej, przez co dochodzić może do ucisku miąższu płuc.

Reklama
(0)
Komentarze