Zaloguj
Reklama

Objawy alarmujące w onkologii. Profilaktyka wczesnego rozpoznawania nowotworów

Autor/autorzy opracowania:

Adres www źródła:


Objawy alarmujące w onkologii. Profilaktyka wczesnego rozpoznawania nowotworów
Fot. shutterstock
(5)

Nowotwory to druga, po chorobach układu krążenia, przyczyna zgonów w krajach rozwiniętych. Umieralność i zachorowalność na nowotwory przez wiele lat miała tendencję zwyżkową. Dopiero w ostatnich latach zauważa się zahamowanie tego procesu. Co wpłynęło na tę zmianę? Przede wszystkim zwiększa się świadomość w społeczeństwie w kwestii zdrowego stylu życia, profilaktyki prozdrowotnej, która obejmuje także badania profilaktyczne i okresowe.  

Nie można powiedzieć, że problem nowotworów znacząco się zmniejszył, a już na pewno, że nas opuścił. Co prawda medycyna coraz lepiej potrafi sobie z nimi radzić, lecz nadal wykrywalność, szczególnie we wczesnych stadiach, nie jest satysfakcjonująca. Polska, pod względem wczesnej diagnozy choroby nowotworowej, jest niestety na końcu stawki wśród europejskich krajów. Umieralność z powodu nowotworów złośliwych jest w Polsce wyższa niż średnia dla krajów Unii Europejskiej o około 20% u mężczyzn i około 10% u kobiet. W ostatnich latach, dzięki programom wczesnego wykrywania nowotworów, sytuacja nieco się zmieniła. W Polsce obecnie trwają cztery programy wykrywania nowotworów. Programy te dotyczą wczesnego rozpoznawania raka piersi, szyjki macicy, jelita grubego oraz prostaty. Obecnie są prowadzone także prace nad piątym programem – wczesnego wykrywania raka płuc. W Polsce corocznie notowane jest ok. 150 tysięcy nowych przypadków zachorowania na nowotwór.

Kancerogeneza? Czy jak to jest, że jedni chorują a inni nie?

Kancerogeneza to proces nowotworzenia, czyli powstawania zbioru komórek, które są patologicznie zmienione. Proces ten jest wieloletni i wymaga współdziałania wielu czynników. Do najbardziej predysponujących należą: promieniowanie zewnętrzne, zakażenie wirusami oraz określona skłonność genetyczna. Predyspozycję genetyczną można podzielić na słabą i silną. W bardzo rzadkich przypadkach występowanie pewnych genów niemal ze 100% pewnością doprowadza do rozwoju choroby nowotworowej (predyspozycja silna). Takim przykładem jest rak jelita grubego rozwijający się na podłożu rodzinnej polipowatości gruczolakowatej (FAP). Oznacza to, że osoby, które mają mutacje w określym genie, zawsze rozwiną nowotwór jelita grubego. Jedynym sposobem uniknięcia nowotworu jest wówczas usunięcie całego jelita grubego (zabieg kolektomii). Niemniej, tego typu przypadki to niezwykła rzadkość. Znacznie częściej proces nowotworowy to złożony mechanizm, w którym geny stanowią jeden z elementów. Zalążkiem procesu nowotworowego jest pojedyncza mutacja w genie. Mutacje w naszych genach powstają codziennie. Na szczęście zostaliśmy wyposażeni w sprawny system naprawy tych błędów. Z drugiej strony jeśli błąd w aparacie genetycznym nie zostanie zauważony, komórka może być „przekierowana” na proces apoptozy czyli zaprogramowanej śmierci komórki. Wówczas komórka z mutacją nie ma możliwości powielenia się. Jak w wielu sytuacjach, tak i w tej istnieją wyjątki od reguły.

Czasem błąd w kodzie genetycznym może zostać pominięty lub mutacje mogą mieć miejsce jednoczasowo w kilku genach.  Skutkiem tego jest namnożenie się komórki z nieprawidłowym „składem genetycznym”. W drugim etapie - promocji, dochodzi do kolejnych mutacji, które doprowadzają do niestabilności genomu i zaburzenia jego funkcji. W tym etapie powstaje tzw. „rak in situ”, czyli „guz miejscowy”. Zazwyczaj guz na tym etapie, jeśli zostanie wykryty może być całkowicie wyleczalny. Ten punkt jest zatem dużym wyzwaniem dla medycyny, gdyż wykrycie zmiany na wczesnym etapie może uchronić przed rozwojem nowotworu złośliwego, którego leczenie niejednokrotnie bywa trudne i obdarzone dużym ryzykiem niepowodzenia. Niestety, zmiana nowotworowa na tym etapie zazwyczaj posiada niewielkie rozmiary, wobec tego zwykle nie daje objawów u pacjenta. W kolejnym stadium dochodzi do progresji, czyli szybkiego wzrostu nowotworu. Ponadto, masa guza zaczyna wytwarzać substancje, które umożliwiają tworzenie się nowych naczyń, a które są nowotworowi niezbędne do „odżywiania”. Dochodzi do momentu, w którym guz staje się w pełni autonomiczny i w niekontrolowany sposób ulega rozrostowi.

fot. panthermedia

Waga w dół - nie zawsze dobry znak!

W onkologii jest kilka objawów, które powinny nas zaniepokoić i skłonić do wizyty u lekarza. Pokutuje przekonanie, że nowotwór to choroba wieku podeszłego. Rzeczywiście, olbrzymia większość nowotworów jest efektem długotrwałego gromadzenia się uszkodzeń DNA podczas całego życia. Ta kumulacja błędów w kodzie genetycznym może doprowadzać do rozpoczęcia procesu procesu nowotworowego. Większość zgonów na nowotwory złośliwe (75%) występuje po 60 roku życia. Ryzyko zgonu na nowotwór wzrasta wraz z wiekiem, osiągając szczyt w ósmej, dziewiątej dekadzie życia.  Niemniej jednak coraz częściej chorują ludzie młodzi. Wśród młodych kobiet ostatnie trzy dekady to okres intensywnego wzrostu zachorowalności (współczynnik zachorowalności wzrósł prawie 1,5 razy). Dlatego czujność onkologiczna powinna obejmować każdą grupę wiekową. Z powodu różnorodności nowotworów ich objawy również mogą być bardzo odmienne. W zależności od typu nowotworu, lokalizacji oraz agresywności mogą występować objawy ogólne lub miejscowe. Często zgłaszane objawy ogólne, które powinny budzić niepokój to:

  • przewlekająca się gorączka lub stany pod gorączkowe, niemające znanej przyczyny
  • nocne poty, które trwają dłuższy czas i nie mają związku z infekcją
  • utrata masy ciała! Chudnięcie szczególnie przy prawidłowym apetycie to zawsze objaw alarmujący
  • zmęczenie i osłabienie trwające kilka tygodni
  • przewlekłe krwawienia, łatwe powstawanie siników, trudne tamowanie krwi przy zwykłych skaleczeniach
  • ból, szczególnie długotrwały, bez jasnej przyczyny

Drugą, dużą grupą są zmiany miejscowe:

  • widoczna lub tzw „utajona” krew w stolcu (wymaga badania laboratoryjnego)
  • krew w moczu
  • zmiany na skórze o charakterze wybroczyn, siniaków
  • znamiona, które zmieniają rozmiar lub barwę
  • ból przy połykaniu
  • przewlekła chrypka
  • nawracająca biegunka lub zaparcia
  • kaszel długotrwały, szczególnie gdy zmienia charakter (np. u palacza zwykle obserwuje się poranny suchy/mokry kaszel, który nagle zaczyna być suchy/mokry)
  • wciągnięcie brodawki sutkowej
  • powiększenie węzłów chłonnych
  • wyczuwana masa guzowa
  • nieprawidłowe krwawienia z dróg rodnych

Prewencja, prewencja, jeszcze raz prewencja!

Na rozwój nowotwrów ogromny wpływ ma nasz styl życia. W zakończonym w 2009 r., badaniu PIC-Potsdam (European Prospective Investigation Into Cancer and Nutrition-Potsdam), które prowadzono na terenie Niemiec analizowano, jak wpływa na zdrowie niepalenie tytoniu, unikanie otyłości (BMI poniżej 30 kg/m2), aktywność fizyczna - 3,5 godziny/tydzień i dieta złożona z dużej ilości warzyw i owoców, chleba z mąki z pełnego przemiału oraz minimalnej ilości czerwonego mięsa. Ci, którzy przestrzegali wszystkich czterech prozdrowotnych zasad mieli niższe o 93 proc. ryzyko zachorowania na cukrzycę typu II, zawału serca o 81 proc., udaru mózgu o 50 proc. i raka o 36 proc. w porównaniu z osobami, które nie przestrzegały ani jednej z tych reguł. Z wielu podobnych badań wynikają jednoznaczne wnioski. Dieta, aktywność fizyczna oraz niepalenie tytoniu może uchronić nasz organizm przez rozwojem nowotworu (niektóre badania wskazują, że nawet o 80%). Z kolei z innych badań, nad dużymi grupami osób, wynika, że predyspozycja genetyczna to zaledwie 5% zachorowań. Co więcej, osoby obciążone genetycznie zmniejszają ryzyko rozwoju nowotworu poprzez wprowadzenie zdrowych nawyków żywieniowych, zwiększenie aktywności fizycznej oraz niestosowanie używek. Poniekąd jesteśmy bezsilni w bardzo wczesnym rozpoznawaniu nowotworów, natomiast mamy ogromny wpływ na sam ich rozwój. Można zatem powiedzieć, że profilaktyka w formie zdrowego trybu życia to medycyna przyszłości.

(5)
Reklama
Komentarze