Zaloguj
Reklama

Irynotekan – nie dla osób chorych na zespół Gilberta?

Autorzy: Natalia Jeziorska, testDNA
Irynotekan – nie dla osób chorych na zespół Gilberta?
Fot. Panthermedia
(0)

Irynotekan to popularny lek przeciwnowotworowy stosowany głównie w leczeniu raka jelita grubego i odbytnicy. Niestety dla osób z uszkodzonym genem UGT1A1, czyli mutacją odpowiedzialną za zespół Gilberta, może on być silnie toksyczny. Co jeszcze warto wiedzieć o tym leku i jego związku z zespołem Gilberta?

Reklama

Irynotekan u pacjentów z mutacją w genie UGT1A1 może wywołać niepożądane reakcje…

W tym zaburzenia ze strony przewodu pokarmowego, takie jak ostre biegunki i wymioty. Mogą one nawet zagrażać życiu, jeśli dojdzie do poważnego odwodnienia organizmu. Irynotekan nierzadko wywołuje również arytmię i neutropenię, czyli stan znacznego obniżenia liczby komórek odpornościowych – neutrofilii. Neutropenia stanowi poważne zagrożenie życia, ponieważ wiąże się z szybko rozwijającymi się zakażeniami bakteryjnymi, wirusowymi i grzybiczymi. Dla osób z chorobą nowotworową są one szczególnie niebezpieczne i często prowadzą do śmierci [1].

Czy można jakoś zmniejszyć ryzyko skutków ubocznych po irynotekanie?

Tak! Ważne jest jednak podjęcie pewnych działań jeszcze przed rozpoczęciem terapii tym lekiem. W pierwszej kolejności powinniśmy sprawdzić, czy występuje u nas mutacja genu UGT1A1. Statystycznie posiada ją nawet 5% populacji, czyli 1 na 20 osób [2]! Nieprawidłowości w tym genie są odpowiedzialne za zespół Gilberta – uwarunkowane genetycznie zaburzenie metabolizmu bilirubiny w organizmie. U osób cierpiących na to schorzenie często występuje nadwrażliwość na leki, nie tylko wspomniany irynotekan, ale też ibuprofen, paracetamol czy stosowane do znieczulania pacjentów do operacji anestetyki. Dlatego też przed każdym zabiegiem operacyjnym pacjent powinien uprzedzić anestezjologa o tym, że ma zespół Gilberta.

Skąd właściwie bierze się nadwrażliwość na leki?

Gen UGT1A1 zawiera zakodowaną informację o budowie enzymu UGT, który odpowiada za przetwarzanie leków w organizmie. Gdy gen jest wadliwy, enzym UGT nie może pełnić swojej funkcji, a więc metabolizować niektórych grup leków – z irynotekanem włącznie. Dla osób z mutacją genu UGT1A1 standardowa dawka irynotekanu może być po prostu za silna, co będzie skutkować pojawieniem się efektów ubocznych oraz koniecznością przerwania terapii. Czy to oznacza, że osoby z mutacją genie UGT1A1 w ogóle nie mogą być leczone tym lekiem? Nie…

Najważniejsze, to dobrze dobrać dawkę leku

Francuska grupa robocza, składająca się ze specjalistów onkologów i farmaceutów, ustaliła bezpieczną dawkę irynotekanu dla poszczególnych genotypów UGT1A1 i wydała na ten temat szczegółowe zalecenia. Lekarz może bardzo ostrożnie wprowadzać dawkę irynotekanu, dostosowując ją do samopoczucia pacjenta. Podając od razu dawkę standardową, ryzykuje, że dojdzie do wystąpienia bardzo poważnych skutków ubocznych i będzie trzeba przerwać terapię. Tymczasem kontynuacja terapii irynotekanem jest bardzo ważne, aby szczęśliwie zakończyć leczenie onkologiczne.

Świadomość posiadania wspomnianych genotypów jest ważna również ze względu na inne leki. Popularne środki przeciwbólowe oraz leki do znieczulania ogólnego u osób z mutacją również mogą wymagać innego dawkowania.

fot. panthermedia

Czeka Cię leczenie irynotekanem? Najpierw wykonaj badanie genetyczne…

Badanie genetyczne w kierunku mutacji w genie UGT1A1 jest rekomendowane przez Amerykańską Agencję Żywności i Leków (FDA) dla wszystkich pacjentów, którzy mają być leczeni irynotekanem [3]. Jest to prosty, bezbolesny i przede wszystkim jednorazowy (nie wymaga powtarzania) test genetyczny. Dzięki niemu pacjent leczony irynotekanem ma szansę uniknąć skutków ubocznych wynikających z nieprawidłowym dawkowaniem leku. Robiąc badanie, dowie się również, czy nie ma choroby genetycznej prowadzącej do wzrostu bilirubiny we krwi – zespołu Gilberta. Stan podwyższonego poziomu bilirubiny nie tylko powoduje okresową żółtaczkę. Nieleczony zwiększa również ryzyko wystąpienia kamicy żółciowej i nowotworu piersi. Świadomość posiadania zespołu Gilberta jest więc bardzo ważna, jeśli chory chce uchronić się przed dalszymi problemami zdrowotnymi.

Piśmiennictwo

Informacja prasowa

Źródło tekstu:

  • [1] A. Mróz, Z. Mazerska: Glukoronidacja leków przeciwnowotworowych- detoksyfikacja, mechanizm oporności czy sposób na formę proleku? „Postępy Higieny i Medycyny Doświadczalnej” 2015, s. 69.
    [2] I. Jankowska: Żółtaczka ze zwiększonym stężeniem bilirubiny całkowitej i pośredniej u 14-letniego chłopca – choroba wątroby czy defekt kosmetyczny? „Pediatria po Dyplomie” 2012, nr 16(2), s. 83–85.
    [3] S. Marques, O. Ikediobi: The clinical application of UGT1A1 pharmacogenetic testing: Gene-nevironment interactions. „Human Genomics” 2010, vol. 4, no. 4.

Adres www źródła:


Reklama
(0)
Komentarze